04.11.2006 :: 12:26 | |
syndrom osiołka come back ;(
chciałam wczoraj napisać do kogos
"nie zlamaly mi sie skrzypce, nie zbieram na komputer - tylko mnie kochaj"
to tekst z bardzo sympatycznej komedii "tylko mnie kochaj" i w tej komedii nie porusza mnie wontek milosci faceta i kobitki tylko tej mlej michalinki, jej prosba "tylko mnie kochaj"
tez sie tak czuje, samotna, nie chciana,
a bardzo chcialabym o kims marzyc snic.
a jakos nie wiem czemu ale mi to nie wychodzi.
co jest lepsze zyc w samotnosci czy zyc w zwiazku po to by nie byc samotnym, ale z osoba ktora sie bardzo lubi ale nic poza tym, kiedys bylam pewna co do niego czuje a teraz juz nie, tj. kiedys moglam powiedziec bez zastanowienia ze mi na nim zalezy a teraz musialabym nad tym dluzej pomyslec ![]() |