![]() |
syndrom osiołka come back ;( chciałam wczoraj napisać do kogos "nie zlamaly mi sie skrzypce, nie zbieram na komputer - tylko mnie kochaj" to tekst z bardzo sympatycznej komedii "tylko mnie kochaj" i w tej komedii nie porusza mnie wontek milosci faceta i kobitki tylko tej mlej michalinki, jej prosba "tylko mnie kochaj" tez sie tak czuje, samotna, nie chciana, a bardzo chcialabym o kims marzyc snic. a jakos nie wiem czemu ale mi to nie wychodzi. co jest lepsze zyc w samotnosci czy zyc w zwiazku po to by nie byc samotnym, ale z osoba ktora sie bardzo lubi ale nic poza tym, kiedys bylam pewna co do niego czuje a teraz juz nie, tj. kiedys moglam powiedziec bez zastanowienia ze mi na nim zalezy a teraz musialabym nad tym dluzej pomyslec ![]() |
|
Tak napisali inni: |
04.11.2006 :: 13:43 :: xdsl-6206.lodz.dialog.net.pl Domi ja dlugo nad tym ostatnio myslalam. Co jest lepsze?? I uwazam ze lepsza jest samotnosc. Bo byc z kims kogo bardzo lubimy i np. wmawiac sobie, ze go kochamy to oszukiwanie tej druiej osoby i samej siebie. |
Talk.pl :: Wróć |